Zacznijmy od rozwinięcia skrótu CHPD. CHPD znaczy oczywiście "Chujowa Pani Domu".
Niestety nie mogę się porównać do Mrs.Rozenek, bo nie mam fartucha za 1000 zł (oddaj fartucha!) i nie wiem jak nadziać bakłażana, ani jak zrobić sorbet i nie stać mnie na kupowanie przypraw, których nazw ciężko mi nawet wymówić, a jakbym miała już je kupić to pewnie musiałabym pokazywać palcem na półkę i mówić: "O to to, ot. I tamto, ototo." Zresztą, co ja gadam, czasy PRL-u się skończyły, przecież teraz mamy samoobsługowe hipermarkety, gdzie aż roi się od tropikalno-azjatycko-tureckich smaków.
Jeśli chodzi o kuchnię to CHPD najlepiej wie, jak rozgotować makaron, jak jajko na miękko zrobić na twardo i za najlepszą przyprawę na świecie uważa sól, dzięki której z potrawy chujowej można zrobić po prostu "za słoną" (aaa, bo solnęłam dwa razy, a było by taaaakiee dobre).
CHPD wie co to schabowy, mielony i naleśnik, ewentualnie pierogi, a na krupnik mówi czasem "kurpnik". Raz do roku nawet pomyśli, że chciała by może lepiej gotować, ale nie oszukujmy się - potrzeba na to czasu, pieniędzy i królika doświadczalnego, bo przecież sama nie może narażać swojej figury i przewodu pokarmowego na porażki.
Jeśli chodzi o imprezy to CHPD robi wszystko, co jest łatwe i tanie, i łatwe oraz dba o to, aby zawsze jej fryzura i paznokcie wyglądały lepiej niż sałatka.
W kuchni umie obsługiwać się garnkiem (jedynym jaki pozostał, bo wszystkie pozostałe mają dziurę w denku, bo "Desperate Housewives" są taaakie wciągające), patelnią i korkiem do wina, ponieważ wie, że po alkoholu wszystko smakuje i wygląda lepiej (dlatego rekomenduję podawać go do wszystkiego i zaopatrzeć barek lepiej niż kuchnię).
Oczywiście, jeśli już organizuje się przyjęcie to wypada posprzątać. Sprząta się więc jeden pokój, w którym będą przebywać goście oraz pomieszczenia, które przypadkiem mogą zobaczyć. Resztę można zamknąć na klucz, ewentualnie powiedzieć, że hoduje się tam kury, ale istnieje wtedy ryzyko, że zechcą je zobaczyć, bo ktoś z gości może być akurat rolnikiem.
Sprzątanie najlepiej odbywa się z udziałem ściereczek z biedronki i ręcznika XXXL z biedronki. Wypada oczywiście odkurzyć, a jak się o czymś zapomni to zamieść pod dywan i przypomnieć sobie o tym w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Na koniec można spryskać pokój odświeżaczem o zapachu konwalii, na stół postawić ładne kwiatki i Jacka Danielsa, w rogu ewentualnie buty od Prady (albo Brady, z daleka nikt nie zauważy) i włożyć głęboki dekolt/krótką kieckę, co skutecznie odciągnie wzrok obu płci od zaniedbań w porządku i smaku.
Warto tez zapamiętać, że w 90% przypadków sprawdza się ten przepis na udane przyjęcie dla pary znajomych: ociekające tłuszczem skrzydełka i frytki z Jackiem Danielsem dla panów i sałatka 15 kcal z winem i 579 kcal'oriowe ciastko na deser dla Pań.
Have fun!




Nie znalam skrótu, ale juz znam :-) :-). Hehe dobre
OdpowiedzUsuńKocham Cię Keyma :D
OdpowiedzUsuń